Zaległa chusta

niedziela, 10 sierpnia 2014

Skończyłam dzisiaj otulacz i dołączył on do chusty. Razem tworzą stosik pt. "do zblokowania". Przyznam szczerze, że nie przepadam za blokowaniem, ale pewnie nie tylko ja. Aby ułatwić sobie sprawę, zamówiłam sobie pręty stalowe zgodnie z radą wyczytaną gdzieś w czeluściach internetu. W przyszłym tygodniu powinny przyjść, więc będę musiała się zebrać. Reasumując, zdjęć rudzielca i otulacza wciąż nie pokażę.

Jednak jest coś co pokażę dzisiaj. Moja pierwsza chusta zrobiona na drutach. Powstała ona kilka miesięcy temu z włóczki Alize Angora Gold w oparciu o wzór o nazwie Haruni. Muszę przyznać, że jak na pierwszą tak skomplikowaną robótkę poszło mi całkiem nieźle. Zresztą oceńcie sami:




Kolor na pierwszym zdjęciu wyszedł zbyt różowy, dwa dolne są bardziej realistyczne. Z wzoru jestem zadowolona, jednak z włóczki już nie. Po pierwsze gryzie, po drugie chusta po zblokowaniu taka sztywnawa jest. Mam podejrzenie, że za dużo płynu do prania wlałam (oczywiście płynu do wełny) i nie wypłukał się dokładnie. Możliwe też, że to taka uroda tego moherka. Czy do blokowania wystarczy moczenie w samej wodzie, czy konieczny jest dodatek środka piorącego? Podzielcie się proszę radami na ten temat.

Podobne wpisy

0 komentarze

Popularne posty

Obserwatorzy